• Wpisów:1825
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:54
  • Licznik odwiedzin:37 076 / 2289 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Gość: Hej, wsiąkłaś jak woda w piasek wyszłaś za mąż zaraz wracasz?
  • awatar .paulina.: oj tak :D zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziewczyny i chłopcy! Potrzebuję Waszej opinii Wczoraj byłam z przyjaciółką na zakupach i w h&m kupiłam sukienkę. Teraz zastanawiam się czy jej nie oddać. I tu zaczyna się Wasza rola, potrzebuję opinii kogoś bezstronnego.



No więc... HOT or NOT?
  • awatar Malutka x3: Zostaw :)
  • awatar Gość: mówiłam!! /Z. ;*
  • awatar Agatsi: śliczna jest :) nie oddawaj :) zapraszam do obserwowania mojego bloga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 



'Kobiety, mężczyźni i dzieci walczyli i ginęli ramię w ramię
A krew przelana na ulicach była ich dobrowolną ofiarą

(...)

Walcząc o każdą ulicę w chwilach nadziei i rozpaczy
Sami sobie radzili i nigdy nie stracili wiary'



PAMIĘTAJMY! Nie każdego w dzisiejszych czasach byłoby stać na taką odwagę i poświęcenie swojego życia dla ojczyzny.

Wojna to coś okropnego i mam nadzieję, że nie będzie nam dane jej doświadczyć.
 

 
A jak w telewizji nie ma nic ciekawego, na dworze upał, to nie pozostaje nic innego, jak tylko po raz kolejny obejrzeć 'Dirty dancing'





Uwielbiam ten film! Widziałam go już setki razy, znam na pamięć każdą scenę, ale i tak z chęcią do niego wracam.


A wiecie, co obiecałam mojej mamie (która notabene zaraziła mnie obsesją na punkcie tego filmu)? Że kiedy wyjdę za mąż, i na moim weselu przyjdzie czas na pierwszy taniec młodej pary, to zatańczymy taniec finałowy z 'Dirty Dancing'
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kurde, stęskniłam się za Wami!
Ostatnio jakoś zupełnie nie miałam weny, dość sporo się wydarzyło.
Mam duuuuuuużo cytatów z książek, bo jak czytałam i trafiałam na coś ciekawego to sobie zaznaczałam. Więc możecie się spodziewać skarbnicy cytatów.





I’m doing my own little thing
Decided to dip but now you wanna trip
(Robię swoje
Zdecydowałam się zaangażować ale ty chciałeś odejść)

I śpiewam tak od jakiegoś czasu...
 

 


Today was a pretty day
No disappointments


Byłam wczoraj na 'Gwiazd naszych wina' i bardzo polecam, tylko pamiętajcie o chusteczkach. Muszę też pochwalić genialne piosenki.
 

 



Fan piłki ze mnie żaden, ekspert tym bardziej, ale muszę przyznać, że ta bramka była piękna!

Ps. Nie, żebym z własnej woli mecze oglądała. Ale jak się ma w domu 4 facetów, to salon siłą rzeczy zamienia się salę kinową, ewentualnie własny, mini stadion.
 

 



Nucę od wczoraj i nie mogę przestać
 

 
http://wyborcza.pl/1,75248,16089726,Depresja_Justyna_Kowalczyk____Trzy_ostatnie_lata_mojego.html


Tak mi jej szkoda. Zawsze podziwiałam jej pracowitość, zaangażowanie i wolę walki. Justyna, trzymaj się!
 

 
Wróciłam! Po 1800 km i 26 h spędzonych w autobusie, wczoraj około 16.30 byłam w domu. Wrażenia? Było niesamowicie! To także duża zasługo towarzystwa. W Czarnogórze jest wspaniale, wysokie góry i morze, przepiękne widoki i przystojni mężczyźni (tacy południowcy to zdecydowanie mój typ ). Albania? Nie chcę być złośliwa, ale niestety- brud i ubóstwo. Nie mogliśmy przejechać, bo... stado owieczek hasało sobie drogą! W stolicy panuje taki chaos, że nie można tego opisać. Przykład: czteropasmówka, środkiem idzie kobieta, karmiąc swoje dziecko piersią. A ludzie na autostradzie jeżdżą rowerem. Wstawiam kilka zdjęć, żebyście Wy także zobaczyli jak tam jest pięknie, a jeżeli macie jakieś pytania, to piszcie w komentarzach









 

 
Jutro już pewnie nie będę miała okazji napisać czegokolwiek, bo w południe wyjeżdżam, więc życzę Wam (i sobie poniekąd też) cudownego tygodnia i wspaniałej pogody!



I do napisania za tydzień!
 

 
Tydzień temu w ramach jednych z zajęć poszliśmy na spotkanie z terapeutką. Temat? Samoakceptacja. I zrozumiałam coś bardzo ważnego. Że postrzeganie samych siebie, a to, jak postrzegają nas inni, to dwie zupełnie różne kwestie. Ile razy było tak, że koleżanka powiedziała nam: 'Ale ślicznie dziś wyglądasz!', a my nie uwierzyłyśmy? Dlaczego tak jest?
Stając przed lustrem myślę: 'Cera okropna, nogi za grube, brzuch za duży, włosy brzydkie.' Mogę się założyć, że nawet gdybym schudła, była u fryzjera i u dermatologa stanęłabym przed tym lustrem myśląc 'Eeeeeee, ręce za grube, stopy brzydkie'. Dlaczego dostrzegamy w sobie więcej wad niż zalet? Dlaczego najbardziej rzucają nam się w oczy mankamenty figury? Bo lustro jest nieobiektywne. Patrząc w swoje odbice w lustrze widzimy naszą przeszłość, nasz charakter i wspomnienia. Wpływa to na naszą psychikę. Najlepiej jest przeglądać jest w oczach drugiej osoby. Na tych zajęciach z terapeutką robiliśmy ćwiczenia w parach. Ja wypisywałam to, co o myslę o sobie i o moim wyglądzie, a moja koleżanka to samo. I co? To ca ja określiłam mianem 'gruba' ona określiła 'kobiecą figurą'. Ja nazwałam siebie 'chamską' ona mnie 'szczerą do bólu'. 'Krzywe zęby'-'śliczny uśmiech'. Ja zauważam swoje wady, a ona to, że mam ładne włosy i oczy.
To dało mi naprawdę dużo do myślenia. Więc od dzisiaj nie wierzę w to, co widzę w lustrze. Wierzę w swoje odbicie w oczach innych ludzi.





Pozdrawiam, i mam nadzieję, że ktoś to przeczytał.
 

 
Jezuuuuu, jaki mnie wczoraj przystojny kurier odwiedził to wy nawet nie macie pojęcia.
A dzisiaj siedziałam chwilę w kwiaciarni i przyszedł jeden z moich ulubionych klientów- sympatyczny, przystojny i dowcipny. I dzięki krótkiej rozmowie humor wspaniały cały dzień.


Jeszcze napiszę ten tekst o samoakceptacji i zmykam się pakować. Bądźcie czujni!



Miłej soboty!
 

 
Ostatnio jestem tak zawalona różnymi rzeczami, że masakra. A po powrocie z Czarnogóry trzy testy w jednym tygodniu. Chyba się chemii na plaży będę uczyć.
Jutro wrzucę zdjęcie spódniczki (dzisiaj jak przyszłam to szkoły, to wszyscy ją chwalili ) i chciałabym napisać coś o samoakceptacji i spotkaniu z terapeutką w ramach jednej z lekcji. A jeszcze muszę kupić najpotrzebniejsze kosmetyki i zrobić listę rzeczy, które muszę zabrać (bez listy nie da rady )

No ale...





za 4 dni czeka mnie taki widok:





Och! Już się nie mogę doczekać!
 

 
Pamiętacie, jak pisałam o włożeniu samych płatków do mikrofalówki?
dzisiaj robiłam zakupy w supermarkecie i pani wydała mi resztę- banknot i kilka drobnych. Więc ja... pozbierałam drobne do portfela,a banknot zostawiłam i zadowolona z siebie wyszłam Na szczęście pani mnie zawołała w powrotem
Nie wiem, gdzie ja mam ostatnio głowę.

 

 
Czas na ostatnie, przed albańskie zakupy. Więc... ta spódniczka już jutro będzie moja!



Co prawda figury takiej jak ta modelka nie mam, ale myślę, że w upalne dni sprawdzi się idealnie. Spódniczka do kupienia w Trollu za 69,99. Wspaniały materiał.
 

 
Zastanawiam się nad sneakersami, a akurat znalazłam przecenione ze 140 zł na 90. I został mój rozmiar!






Łedne? Tylko szczerze!
 

 



Ojjj tak A dzisiejszy test z fizyki, mimo że pisany z kolegami nie napawa mnie optymizmem


11 dni!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj był pierwszy dzień rekolekcji i było super! W drodze powrotnej ksiądz zaczął śpiewać i opowiadać suchary Mam dla Was jeden:
'Co mówi kobieta jak wyjdzie z łazienki?
-Ładnie wyglądam?
A co mówi facet?
-Nie wchodź tam'



A tak przy okazji to myślę, że takich nauczycieli, jak ci, którzy uczą w naszej szkole to ze świecą szukać.

Jutro najbardziej wyczekiwany przeze mnie dzień, spotkanie z aktorem.


Życzę Wam miłego wieczoru


A tak wgl to znajoma urodziła syna- 4,940 kg i 64 cm!


Kurcze, ostatnio pojawiają się tu prawie tylko rzeczy związane z wiarą, ale obiecuję, że po rekolekcjach wracam do starych tematów, czyli życia codziennego! Wrzucę też przepis na kostkę czekoladową (dwie osoby po spróbowaniu chciały ode mnie przepis ) i ciasteczka francuskie z jabłkami.